Analiza porównawcza obrazów W. Gersona i W. Bouguereau

Do porównania dwóch obrazów prezentujących realizm oraz akademizm wybrałem kolejno: Dzieci wiejskie Wojciecha Gersona z 1858 roku oraz Amora i Psyche jako dzieci (oryg. L’Amour et Psyche, enfants) Williama-Adolphe’a Bouguereau (1890; często błędnie określany jako Pierwszy pocałunek i datowany na 1873). Dzieła, choć odmienne tematycznie, łączy główny motyw – oba przedstawiają dwójkę dzieci, chłopca i dziewczynkę. Oba dzieła znajdują się obecnie w kolekcjach prywatnych. Zestawienie to może pozwolić na dodatkowe podkreślenie różnic oraz ewentualnych cech wspólnych kierunków reprezentowanych przez Polaka i Francuza.

Już samo ujęcie treści odpowiada ich głównym założeniom reprezentowanych kierunków. U Gersona, realisty, oglądamy dzieci w wiejskiej scenerii, ubrane w za duże ludowe, z pewnością nieeleganckie stroje. Można odnieść wrażenie przyglądania się z boku niepozowanej scenie, bardziej nawet przywodzącej na myśl twórczość Józefa Chełmońskiego, niż inne prace Gersona. Bouguereau z kolei ukazuje nam mitologiczne postaci Amora i Psyche – zresztą nie po raz pierwszy, gdyż te pojawiały się już wcześniej m.in. w pracach Psyche i Kupidyn (1889), Psyche (1892) czy Porwanie Psyche (1895), choć tylko w tym przypadku jako dzieci. Mimo pewnej umownej dyskretności, w scenie „buziaka” trudno jednak doszukiwać się intymizmu.

Oba obrazy wykonano w technice olejnej na płótnie. Raczej symetryczna, statyczna kompozycja Dzieci wiejskich, zawierająca się w prostokącie leżącym, skupia się na dwóch dominujących postaciach; w głębi za nimi znajduje się pień ukazany w delikatnej perspektywie, a jeszcze dalszy plan tła stanowi pejzaż (w którym doszukałbym się równie delikatnej perspektywy powietrznej). U postaci występuje pewien ruch dośrodkowy. Ten pojawia się także w Amorze i Psyche jako dzieciach, ale pozostałe aspekty kompozycji są już odmienne: w układzie prostokąta stojącego mamy tylko jeden plan (bo ledwie widoczny zarys chmur za postaciami trudno uznać za oddanie przestrzeni), a sam układ jest niesymetryczny. Trudno mi jednoznacznie określić jego dynamikę: kompozycja jest gdzieś w połowie pomiędzy statyczną („osiadłe” postacie, wertykalizm) a dynamiczną (asymetria, ruch, skręty ciała) i osobiście skłaniałbym się ku drugiej opcji.

Porównywane dzieła znacznie różnią się też pod względem kolorystyki: u Gersona całość utrzymana jest bez wyjątku w ciepłych, umiarkowanie nasyconych barwach, a Bouguereau używa chodnej tonacji – także w przypadku ciał, bardziej bladych niż rumianych, dodatkowo oziębionych sąsiedztwem bieli, szarości i błękitów (choć bardziej na zasadzie optycznego kontrastu niż jako takiego relatywizmu barw). Malarze nie zawężali swojej gamy barwnej, operowali po prostu temperaturą kolorów – stąd ciepły błękit wiejskiego nieba albo chłodne brązowe loki bóstewek; obaj zachowali także koloryt lokalny i walor.

Owe rozwiązania mają konkretne przyczyny. Ciepło scenerii Dzieci Wiejskich wynika bezpośrednio z faktu, że światło na obrazie jest naturalne, a jego źródło – choć niewidoczne – bez wątpienia stanowi słońce; pada z góry, z prawej strony, tworząc mocne kontrasty światłocieniowe. w Amorze i Psyche jako dzieciach światło z kolei jest rozproszone, pada na postaci – choć to nieco trudniej określić – najpewniej od przodu i nieco z góry (na myśl może tu przyjść, przy odwołaniu się do założeń akademizmu, skojarzenie z ekspozycją rzeźby, a także malarstwem Rafaela); światłocień także i tu jest wyraźnie zaakcentowany. Na obrazach nie da się za to dopatrzeć blików świetlnych.

Przy zestawieniu prac Gersona i Bouguereau widać różnicę w stopniu wykończenia: choć w przypadku pierwszego artysty nie miałem dostępu do dobrej jakościowo reprodukcji, widać, że podszedł on do dzieła nieco swobodniej, dostrzec można fakturę obrazu. Bouguereau z kolei zbliżył się do fini – zbliżył, ponieważ, podczas gdy postaci oraz draperia zostały właściwie całkiem wygładzone, tak na „puszystych” chmurach wyraźne są już ślady pędzla. Znacznie większe różnice między przedstawieniami rysują się pod względem ekspresji samych dzieci. Gerson nie skupił się co prawda na mimice, jednak same pozy i gestykulacja postaci sprawiają wrażenie naturalnych, niewymuszonych. Inaczej jest w przypadku małych Amora i Psyche: zarówno dawanie, jak i odebranie pocałunku artysta ukazał w sposób patetyczny i teatralny, same pozy trudno uznać za naturalne; z twarzy postaci, szczególnie dziewczynki, nie można też wyczytać żadnych emocji – tych można co najwyżej domyślać się z kontekstu całego dzieła. Sprawa nieco komplikuje się, jeśli zechcemy określić stopień idealizacji ciał postaci, ponieważ ta byłaby w przypadku dzieci mniej dostrzegalna niż u dorosłych (brak ewentualnych zmarszczek, owłosienia, otłuszczenia etc. do „korekty”). Biorąc więc pod uwagę całość przedstawienia postaci, w Dzieciach wiejskich idealizacja nie występuje: dzieci są bose, nieuładnione, ubrania takie, jakie noszono w tamtym miejscu i czasie. Za to obrazu Bouguereau na pewno nie określi się ukazaniem realistycznym, chociażby ze względu na wspomnianą patetyczność zachowania dzieci. Nie wspominając już o fakcie, że przecież Amor i Psyche z założenia nie są istotami ziemskimi.

Już z początku jasne jest, że Gerson i Bouguereau wychodzi-li z odmiennych założeń; gdy weźmie się pod uwagę daty i miejsca powstania obu obrazów oraz sylwetki twórców, okaże się, że dokładnie odpowiadają kierunkom reprezentowanym przez malarzy. Dzieci wiejskie to dzieło typowo realistyczne, mimo że przypada na sam początek trwania stylu, który rozwijał się przez całą drugą połowę XIX wieku, bardzo szybko wykraczając poza granice rodzimej Francji. Wpisuje się w jego najważniejsze wyznaczniki: odejście od inspiracji wyobraźnią ku codziennemu życiu, prostym ludziom i przyziemnym sprawom, odrzucenie idealizacji, przesadnej wzniosłości oraz patetyczności. Tematyka obrazu – wieś – jest jedną z najpopularniejszych wśród realistów – zarówno zagranicznych (np. Jeana-Françoisa Milleta), jak i polskich (oprócz wspomnianego już Chełmońskiego, Dzieci wiejskie kojarzyć się mogą chociażby z twórczością Leona Wyczółkowskiego). Sam Władysław Gerson nie zaliczał się do malarzy zafascynowanych wsią – kojarzony jest raczej z motywami górskimi lub, w dalszej kolejności, patriotycznymi. Dzieci wiejskie nie stanowią więc może typowego przykładu jego twórczości, ale w sam realizm wpisują się znakomicie (podobnie jak sam artysta, urodzony w Warszawie w 1931 i tamże zmarły siedem dekad później).

William-Adolphe Bouguereau i jego Amor i Psyche jako dzieci to z kolei jak najbardziej reprezentatywny przykład malarstwa akademickiego: mamy tu zarówno mitologiczną (choć może nieprzesadnie wzniosłą) tematykę, patetyczność gestów i niejaki brak żywej, wyrażającej konkretne uczucia ekspresji, jak i cechy dotyczące stricte warsztatu: akademickie wykończenie czy zastosowanie laserunku. Równie akademickie są wspomniane wcześniej skojarzenia, które mogą się nasunąć widzowi – analogie do malarstwa Rafaela oraz podobieństwo ukazanych ludzi do rzeźb. Ciekawym jest, że przeglądając dość obszerny dorobek Bouguereau, zauważa się, że większa jego część nie jest już tak typowo akademicka; pomijając liczne wizerunki Matki Boskiej czy słynne Narodziny Wenus, zauważamy, że potrafił on podejść do człowieka – zazwyczaj były to dziewczęta – może nie w pełni realistycznie, lecz jednak bez owej akademickiej „sztuczności”. Mimo to zalicza się go do przedstawicieli akademizmu, ponieważ naleciałości tego stylu tak czy inaczej są mocno widoczne na jego obrazach.

Tak jak w przypadku Dzieci wiejskich, tak i Amora i Psyche jako dzieci nie można wziąć za niejakie podsumowanie twórczości artysty, jego styl „w pigułce”; w obu przypadkach znaleźlibyśmy dzieła bardziej albo mniej odmienne. Ale, jak wiadomo, mało który malarz ogranicza się od początku do końca do jednego kierunku, ewoluując i co najwyżej tylko przez pewien czas tworząc coś typowe dla danego nurtu. Podobnie jest i tu: oba obrazy bardzo się od siebie różnią, bo reprezentują bardzo różniące się od siebie kierunki. Ale niekoniecznie samych artystów (przyznam, że sam u Gersona wolę pejzaże górskie, a u Bouguereau mniej sztywne, kameralne portrety), więc najlepiej ich porównanie traktować tylko i aż właśnie w taki sposób – jako zestawienie realizmu z akademizmem.

Październik 2016

Autor: Jakub Kanarek, Uczeń Liceum Plastycznego w Nałęczowie